W najnowszym sprawozdaniu z działalności Zarządu Powiatu Żywieckiego lokalni włodarze ujawnili informacje, które poruszyły zarówno środowisko nauczycielskie, jak i część radnych. Zarząd zapoznał się z wynikami audytu Krajowej Administracji Skarbowej dotyczącego wykorzystania środków publicznych w zakresie oświatowej subwencji ogólnej za lata 2021–2022.
Jak wynika z dokumentu, kontrola zakończyła się wydaniem dwóch decyzji nakazujących starostwu zwrot znacznych kwot: 948 360,90 zł za rok 2021 oraz 1 509 260,80 zł za rok 2022. Powodem miało być błędne ujęcie w Systemie Informacji Oświatowej uczniów objętych tzw. edukacją domową w Niepublicznym LO Fundacji Królowej Świętej Jadwigi w Koszarawie Bystrej. Zarząd powiatu zapowiedział dochodzenie zwrotu od fundacji.
Decyzje te wywołały zdziwienie wśród radnych, szczególnie w kontekście wcześniejszych deklaracji, że powiat może nie udźwignąć finansowania oświaty i w 2025 roku realnie zagrożone mogą być wynagrodzenia nauczycieli szkół średnich. Radny Franciszek Dybek dopytywał o szczegóły podczas ostatniej sesji.
W odpowiedzi wicestarosta Stanisław Kucharczyk wyjaśniał, że izba skarbowa analizowała zarówno dokumenty szkoły, jak i starostwa. – Szkoła po pandemii utrzymała nauczanie w trybie chmurowym dla części uczniów, co według izby było niezgodne z przepisami. Wytyczne ministerstwa, które to regulowały, pojawiły się dopiero w 2023 roku, dlatego naszym zdaniem nie powinny działać wstecz – argumentował. Podkreślił również, że powiat wszczął procedurę dochodzenia pieniędzy od fundacji, gdyż to szkoła – zgodnie z ustaleniami audytu – miała popełnić błąd.
Swoją odpowiedź przedstawiła również Fundacja Królowej Świętej Jadwigi. Jej prezes, Marcin Sawicki, zaznaczył, że sposób obliczenia subwencji był prawidłowy. Podkreślił, że przepisy nie wykluczają sytuacji, w której wszyscy rodzice uczniów wnioskują o realizację obowiązku szkolnego poza szkołą, a dyrektor miał pełne prawo wydać decyzje pozytywne. Fundacja zapewnia, że uczniowie mieli zagwarantowane przewidziane prawem formy edukacji – od konsultacji po egzaminy klasyfikacyjne.
Sawicki wyraził również zdziwienie postawą starostwa. Zwrócił uwagę, że fundacja przez cały czas utrzymywała kontakt z urzędem podczas audytu. – Nie rozumiemy, dlaczego organ dotujący zwrócił środki, skoro dane w SIO były prawidłowe. Zrobiono to kosztem budżetu powiatu i – naszym zdaniem – bez podstaw prawnych – ocenił. Jego zdaniem starostwu zabrakło determinacji w obronie własnych interesów, a obecnie próbuje ono przerzucić odpowiedzialność na szkołę.
Sprawa, która początkowo miała charakter czysto proceduralny, przybrała formę sporu o interpretację prawa i odpowiedzialność finansową. W tle pozostają jednak kluczowe pytania: czy środki powinny zostać zwrócone, czy też powiat mógł skuteczniej bronić swoich racji? I czy cała sytuacja nie pogłębi problemów finansowych lokalnej oświaty?
Źródło: Żywiecka Kronika Beskidzka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze