W sobotnie popołudnie na stadionie TS Stal-Śrubiarnia przy ul. Matejki 5 piłkarze miejscowej drużyny zostali pokonani przez MRKS Czechowice-Dziedzice 1:3 (0:0) w meczu 8. kolejki V ligi śląskiej, grupy 2. Piłkarze gości sięgnęli po czwarte zwycięstwo z rzędu, podczas gdy gospodarze zostawili po sobie mieszane wrażenie — nie tylko sportowo, ale też kontrowersyjnie w aspekcie sędziowskim. MRKS Czechowice-Dziedzice+1
Pierwsza połowa nie przyniosła gola, choć już wtedy to goście wydawali się częściej kreować sytuacje ofensywne. Po zmianie stron akcja nabrała tempa: w 59. minucie Daniel Iwanek otworzył wynik. Gospodarze szybko odpowiedzieli — w 64. minucie po akcji Kantyki doprowadzili do remisu. Jednak przewaga Czechowic okazała się decydująca — kolejne gole padły w 74. minucie (Iwanek, z karnego) oraz w 88. minucie (ponownie Iwanek, również z “wapna”). MRKS Czechowice-Dziedzice
Żywiecka drużyna nie potrafiła wykorzystać swojej szansy — w jednym z momentów zawodnik Stali zmarnował rzut karny, a w kontrze goście błyskawicznie odpowiedzieli. To właśnie ta niefrasobliwość zaważyła na losach spotkania.
Najbardziej gorącym wątkiem tej konfrontacji były decyzje podejmowane przez sędziego głównego Mateusza Klimczyka — i trzeba przyznać, że jego warsztat budził wiele wątpliwości wśród licznego audytorium. W kilku kluczowych momentach sędzia dopatrywał się fauli tam, gdzie obserwatorzy widzieli grę czystą, lub interpretował sytuacje inaczej niż oczekiwaliby kibice gospodarzy. MRKS Czechowice-Dziedzice
W 58. minucie po centrze z lewego skrzydła arbiter wskazał na “wapno” za rzekomy faul w polu karnym — interpretacja ta spotkała się z protestami ze strony zespołu ze Śrubiarni. Później, w 73. minucie, po wyrzucie z autu gospodarzy, arbiter ponownie podyktował rzut karny dla Czechowic — drugi w tym spotkaniu — co wzbudziło żywe dyskusje o kryteriach podejmowanych decyzji. MRKS Czechowice-Dziedzice
Choć sędzia ratował się komunikatami z asystentem o pozycji bramkarza, to ogólne wrażenie było takie, że w wielu momentach zawodnicy Śrubiarni zostali potraktowani surowiej niż przeciwnicy.
MRKS Czechowice-Dziedzice umacnia się w roli faworyta grupy, potwierdzając wysoką dyspozycję i skuteczność w decydujących momentach. Tymczasem Stal-Śrubiarnia mimo ambicji nie sprostała presji, a błąd taktyczny i brak skuteczności w kluczowych momentach okazały się kosztowne.
Jeśli gospodarze myślą o obronie pozycji w tabeli, muszą przede wszystkim skupić się na konsekwencji gry i lepszym zarządzaniu sytuacjami podbramkowymi — bo potencjał ofensywny mają. Natomiast autoritas sędziowska powinna być weryfikowana — zwłaszcza na poziomie amatorskich rozgrywek, gdzie emocje bywają równie wysokie.
TS Stal-Śrubiarnia Żywiec 1 : 3 MRKS Czechowice-Dziedzice
Bramki: Iwanek 59′, 74′ (k.), 88′ (k.) — Kantyka 64′
Sędziował: Mateusz Klimczyk (asystenci: Bartłomiej Rek, Daniel Rutka)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze