Spotkanie pomiędzy GKS Radziechowy Wieprz a Smrekiem Ślemień dostarczyło kibicom wielu emocji. Mecz pełen był dynamicznych sytuacji, zmian prowadzenia i dramatycznych momentów aż do ostatnich sekund.
Remis pełen emocji w Radziechowach. Dramaturgia do ostatnich sekund
Kibice zgromadzeni na sobotnim spotkaniu GKS-u Radziechowy-Wieprz ze Smrekiem Ślemień nie mogli narzekać na brak emocji. Widowisko od pierwszych minut dostarczyło intensywnych wrażeń, a tempo gry oraz zwroty akcji sprawiły, że było to jedno z ciekawszych starć ostatnich tygodni na lokalnych boiskach.
Początek meczu należał do gospodarzy, którzy błyskawicznie objęli prowadzenie. Już na starcie arbiter wskazał na „wapno” po faulu Pethersona na Bartoszu Kusie. Do piłki podszedł Tomasz Janik i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. GKS poszedł za ciosem — kilka minut później Janik ponownie zagroził bramce rywali, jednak bramkarz Smreka popisał się efektowną interwencją. Z czasem goście zaczęli dochodzić do głosu i w 27. minucie Marcel Ormaniec doprowadził do wyrównania precyzyjnym uderzeniem.
Po przerwie tempo gry jeszcze wzrosło, a emocje sięgnęły zenitu. W 63. minucie Kacper Najzer wykorzystał dobre dośrodkowanie Marka Nogi i przywrócił prowadzenie drużynie z Radziechów. Wcześniej bliski szczęścia był Oskar Biernacki, lecz jego pojedynek z bramkarzem zakończył się niepowodzeniem. Odpowiedź Smreka przyszła w 71. minucie — Bruno Salazar wpisał się na listę strzelców, choć nie bez udziału błędu bramkarza gospodarzy.
Końcówka spotkania przyniosła kolejne zwroty akcji. Po czerwonej kartce dla Pethersona wydawało się, że GKS przejmie pełną kontrolę nad meczem. Gospodarze rzeczywiście ruszyli do ofensywy, ale mimo kilku dogodnych sytuacji nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Tymczasem w 88. minucie Clinton wykorzystał błąd defensywy i wyprowadził gości na prowadzenie.
Gdy wydawało się, że trzy punkty pojadą do Ślemienia, gospodarze pokazali charakter. W doliczonym czasie gry Marcin Gustyński zainicjował akcję, którą wykończył Igor Handzlik, umieszczając piłkę pod poprzeczką. Jak podkreśla redakcja, spotkanie było znakomitym przykładem futbolowej determinacji i walki do końca, a remis można uznać za sprawiedliwe rozstrzygnięcie niezwykle wyrównanej rywalizacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze