W piątek 13 lutego wybuchł pożar w dawnym młynie przy ul. Jana Sobieskiego. Ogień objął magazyn i część historycznej zabudowy, zniszczył magazyn całkowicie, a uszkodził dach i elewację młyna. Strażacy podali kilka prądów wody, walczyli z ogniem i przeprowadzili prace rozbiórkowe ze względu na zagrożenie katastrofą budowlaną. Na miejscu obecne były służby ratunkowe i przedstawiciele władz miasta.
Płomienie nad dawnym młynem. Wielogodzinna akcja strażaków w Bielsku-Białej
W piątkowe popołudnie, 13 lutego, na terenie opuszczonego młyna przy ul. Jana Sobieskiego w Bielsku-Białej wybuchł groźny pożar. Ogień szybko objął przyległy budynek magazynowy oraz częściowo historyczną zabudowę młyna. Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 16:30, a działania ratownicze trwały prawie cztery godziny. Na miejsce wysłano osiem zastępów straży pożarnej z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.
Najbardziej ucierpiał niższy, dwukondygnacyjny magazyn o powierzchni około 72 m2 i wysokości sześciu metrów. Budynek spłonął doszczętnie. Ogień przedostał się także na główny, wyższy budynek młyna – uszkodzona została część dachu, fragment elewacji frontowej oraz wejście do obiektu.
W pierwszej fazie akcji strażacy skupili się na zabezpieczeniu terenu i ochronie głównej konstrukcji. Podali dwa prądy wody w obronie obiektu i rozpoczęli gaszenie płonącego dachu, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia na kolejne fragmenty zabudowy i utrzymać kontrolę nad sytuacją.
Po zapewnieniu odpowiedniego zaopatrzenia wodnego i ustawieniu podnośnika hydraulicznego SCD41 ratownicy skierowali kolejne dwa strumienie wody bezpośrednio na objęty ogniem magazyn. Równocześnie przeszukano budynek główny – nie znaleziono tam osób poszkodowanych, co wszystkich odrobine zaskoczyło. Gdy ogień został opanowany, strażacy przystąpili do prac rozbiórkowych i dogaszania zarzewi ognia. Działali wyłącznie z zewnątrz, ze względu na zły stan techniczny konstrukcji: popękane ściany nośne, zawalone fragmenty stropów i podpiwniczeń stwarzały realne ryzyko katastrofy budowlanej.
Na miejscu zdarzenia pracowali przedstawiciele różnych służb i instytucji, w tym zastępca komendanta miejskiego PSP, mł. bryg. Rafał Walasik, funkcjonariusze policji, służby Pogotowia Energetycznego oraz przedstawiciel Urzędu Miejskiego. Straty materialne są znaczące – magazyn został zniszczony całkowicie, a główny budynek młyna doznał poważnych uszkodzeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze