Produkcja East Studio sięga do 25 lat od przełomowego zwycięstwa Adama Małysza, ukazując nie tylko triumfy, lecz także ciężkie chwile i sportowe wątpliwości. Reżyser Tomasz Matuszczak wraz z Bartłomiejem Deklewą zabierają widzów w podróż po polskiej rzeczywistości lat 90. i emocjach, które towarzyszyły narodzinom „małyszomanii”. Premiera planowana na 2027 rok.
Ćwierć wieku po zimie, która odmieniła rytm polskich niedziel, ruszyły prace nad filmem fabularnym o Adamie Małyszu. Produkcja „Adam”, przygotowywana przez East Studio, nie ma być tylko zapisem kolejnych zwycięstw. Twórcy mówią o historii balansującej między euforią a zwątpieniem, o drodze z beskidzkiej skoczni na sportowy Olimp.
Minęło 25 lat od triumfu w Turnieju Czterech Skoczni, który w 2001 roku stał się symbolicznym początkiem nowej epoki w polskim sporcie. Tamte zawody przyniosły pierwszy w historii startów Polaka sukces w tej prestiżowej rywalizacji i uruchomiły zjawisko nazwane później „małyszomanią”. Skoki narciarskie, wcześniej śledzone głównie przez najbardziej zagorzałych kibiców, nagle weszły do domów milionów widzów i stały się wspólnym przeżyciem całych rodzin.
Film nie zatrzymuje się na momencie, gdy bohater staje na podium. Kamera wraca do lat wcześniejszych: okresów sportowej niepewności, kryzysów formy i chwil, gdy decyzja o dalszej walce naprawdę wisiała na włosku. Ten fragment ma pokazać to, co działo się poza zasięgiem kamer w czasie budowania drogi na szczyt.
W postać mistrza wciela się Bartłomiej Deklewa, tworząc obraz człowieka żyjącego pod stałą presją oczekiwań. Sam Małysz przyznaje, że scenariusz sięga do tych części jego biografii, które nie mieściły się w telewizyjnych skrótach: samotnych treningów, napięcia tuż przed wyjściem na rozbieg i ciężaru odpowiedzialności wobec kibiców. Reżyser Tomasz Matuszczak zapowiada opowieść o dojrzewaniu – sportowym i osobistym – osadzoną w realiach Polski końca lat dziewięćdziesiątych.
Nasz redakcyjny kolega Zajman miał okazję zajrzeć na plan zdjęciowy – także podczas realizacji sekwencji i opisuje atmosferę skupienia oraz dbałość o detale epoki. Zdjęcia realizowane są w Warszawie, Oberstdorfie, Szczyrku i Wiśle, a ekipa zapowiada dynamiczne ujęcia skoków pokazywane z perspektywy niedostępnej dla widza transmisji sportowych. Premierę przewidziano na 2027 rok, dystrybucją ma zająć się Monolith Films. Jeśli projekt spełni ambicje autorów, „Adam” może być nie tylko biografią wybitnego sportowca, ale też portretem czasu, gdy sukces jednego człowieka stał się wspólną nadzieją wielu kibiców w kraju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze