W poniedziałkowy wieczór hala BKS-u była areną interesującego futsalowego sprawdzianu. BKS Stal Futsal Bielsko-Biała, reprezentant III ligi, zmierzył się z GLKS Nacomi Wilkowice – zespołem należącym do ścisłej czołówki II ligi. Choć końcowy rezultat 2:9 przemawia na korzyść gości, sam przebieg spotkania przez długi czas był znacznie bardziej wyrównany, niż mogłaby sugerować tabela wyników.
Bielszczanie rozpoczęli mecz z dużą energią i odwagą. Już w 4. minucie Wiktor Stępień wykorzystał błąd w ustawieniu defensywy GLKS-u i otworzył wynik spotkania. Odpowiedź gości była szybka, a po wyrównaniu gra nabrała tempa. Oba zespoły chętnie atakowały, nie brakowało sytuacji podbramkowych, a gospodarze pokazali, że potrafią rywalizować z wyżej notowanym przeciwnikiem bez respektu.
Pierwsza połowa obfitowała w emocje. Goście objęli prowadzenie po składnej, zespołowej akcji, jednak BKS nie zamierzał odpuszczać. W 36. minucie Dawid Lech doprowadził do remisu 2:2, podkreślając dobrą postawę gospodarzy w tej części meczu. Tuż przed przerwą zespół z Wilkowic ponownie wyszedł na prowadzenie, wykorzystując chwilę nieuwagi w szeregach defensywnych bielszczan.
Po zmianie stron coraz wyraźniej zaznaczała się przewaga II-ligowca. Lepsze zgranie, płynność rozegrania i wypracowane automatyzmy pozwoliły GLKS-owi przejąć inicjatywę. Kolejne bramki padały po cierpliwie konstruowanych akcjach, a także po szybkich kontratakach. Trafienia Piękosia, Wrony oraz skuteczne długie zagrania sprawiły, że wynik zaczął się systematycznie powiększać.Mimo narastającej różnicy goli, spotkanie zachowało sportowy charakter. Obie drużyny grały fair, z dużym wzajemnym szacunkiem, a GLKS Nacomi Wilkowice zaprezentował się jako zespół dojrzały nie tylko piłkarsko, ale i mentalnie. Dla BKS Stal Futsal była to wartościowa lekcja i cenny sparing, który pokazał, że ambicją, organizacją i zaangażowaniem można przez długi czas przeciwstawiać się bardziej doświadczonemu
rywalowi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze