W niedzielę, 9 listopada, zawodniczki Mitechu udały się do Częstochowy na mecz z Rakowem. Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana i zakończyła się bezbramkowym remisem. Niestety, po zmianie stron to gospodynie przejęły inicjatywę. Po pierwszym golu miejscowych żywczanki nie zdołały już odwrócić losów spotkania i ostatecznie uległy 0:3.
Nie było jednak czasu na rozpamiętywanie porażki. Już dwa dni później, we wtorek 11 listopada, Mitech stanął do kolejnej rywalizacji – tym razem z Wisłą Skoczów na własnym boisku. Mecz przyciągnął spore grono kibiców, wśród których dominowali bliscy zawodniczek obu drużyn. Mimo trudnych warunków – grząskiego boiska i chłodnej pogody – emocji nie brakowało ani przez chwilę.
Decydujący moment nadszedł w 82. minucie. Martyna Ciurla odważyła się na strzał z dystansu – piłka po lekkim rykoszecie wpadła w samo okienko bramki. Stadion przy Sole eksplodował z radości! Mitech dowiózł prowadzenie do końcowego gwizdka i mógł cieszyć się z zasłużonego zwycięstwa 1:0.
Trenerka Katarzyna, mimo napiętego terminarza, potrafiła zmotywować zespół i utrzymać świetną atmosferę w drużynie. Jak widać – wiara, praca i charakter przynoszą efekty. Po intensywnym sezonie zawodniczki Mitechu mogą teraz w pełni zasłużenie odpocząć.
Skład TS Mitech Żywiec:
Polina Denysenko – Julia Łabuda, Agnieszka Pawlus, Kamila Stuchlik, Magda Pyrgies – Wiktoria Siwiec, Martyna Ciurla, Amelia Piela, Karolina Krysta – Izabela Najzer, Marysia Mrowiec.
Z ławki weszły: Maja Bąk, Maja Wełniak, Kinga Jakóbiec, Malwina Cieślak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze