W słoneczne, październikowe popołudnie stadion w Milówce wypełnił się kibicami, którzy liczyli na emocjonujące widowisko. I nie zawiedli się. W meczu 9. kolejki skoczowsko-żywieckiej Klasy Okręgowej miejscowa Podhalanka Milówka pokonała GKS Radziechowy-Wieprz 2:0, odnosząc tym samym drugie zwycięstwo z rzędu – co w tym sezonie zdarzyło się po raz pierwszy. Choć wynik wygląda na pewny, spotkanie wcale nie należało do łatwych.
Od pierwszych minut widać było determinację gospodarzy. Już w 8. minucie Dominik Słowik otworzył wynik meczu, zdobywając bramkę po nieoczywistym „centrostrzale”, który zaskoczył bramkarza gości. Ten szybki cios ustawił mecz, choć Podhalanka nie potrafiła w pełni zdominować rywala.
GKS Radziechowy-Wieprz odpowiadał groźnymi kontratakami – w 20. minucie bliski wyrównania był Tomasz Janik, jednak jego strzał głową minimalnie minął słupek. Po stronie gospodarzy aktywni byli Dawid Tabacarz i Filip Balcarek, lecz bez skutku.
Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się skromnym wynikiem, w 88. minucie Dominik Słowik ponownie wpisał się na listę strzelców, ustalając rezultat na 2:0.
Podhalanka może mówić o przełamaniu – drugi z rzędu triumf to sygnał, że forma drużyny idzie w górę. Z kolei zawodnicy z Radziechów i Wieprza będą musieli szukać punktów w kolejnych spotkaniach, tym razem już na własnym terenie.
Podhalanka Milówka 2:0 (1:0) GKS Radziechowy-Wieprz
1:0 – Słowik (8′)
2:0 – Słowik (88′)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze