Reklama

Emocjonujące derby Rekordu z Podbeskidziem na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej!

13/04/2026 08:55

Derby między Rekordem Bielsko-Biała a Podbeskidziem dostarczyły mnóstwo emocji i zwrotów akcji. Choć gospodarzem był Rekord, mecz odbył się na stadionie miejskim, co zwiększyło napięcie. Podbeskidzie prowadziło od początku, jednak Rekord zdołał odwrócić losy spotkania i wygrać po dramatycznym finiszu.

Derby pełne emocji. Rekord triumfuje po zwrocie akcji

Prestiżowe derby Rekord Bielsko-Biała z Podbeskidzie Bielsko-Biała od dawna elektryzowały kibiców i nie zawiodły oczekiwań. Choć gospodarzem spotkania był Rekord, niedzielna rywalizacja rozegrana została na Stadion Miejski w Bielsku-Białej, co dodało wydarzeniu dodatkowego kolorytu. Obie drużyny przystępowały do meczu z ambicją udowodnienia swojej wyższości w lokalnej rywalizacji.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem trudno było wskazać jednoznacznego faworyta. „Górale” mieli w pamięci jesienne zwycięstwo 3:2 i liczyli na powtórzenie sukcesu. Początek spotkania należał właśnie do nich – zespół prowadzony przez Marcina Włodarskiego prezentował się pewnie i konkretnie. Już w 8. minucie Krzysztof Kolanko zagroził bramce rywali, jednak skutecznie interweniował Dariusz Pawłowski. Chwilę później przewaga Podbeskidzia przyniosła efekt – po strzale Oskara Tomczyka i niepewnej interwencji bramkarza, napastnik skutecznie dobił piłkę, dając swojej drużynie prowadzenie.

Reklama

Końcówka pierwszej połowy mogła przesądzić o losach meczu, jednak Dalibor Takac nie wykorzystał dogodnej okazji. Ta sytuacja okazała się momentem zwrotnym – po przerwie obraz gry zmienił się diametralnie. Rekord wyszedł na boisko odmieniony, a sygnał do ataku dał Mateusz Klichowicz. W 63. minucie wyrównał Dawid Mazurek, skutecznie zamykając akcję po dośrodkowaniu Daniel Ściślak.

W końcowej fazie spotkania inicjatywa należała do Rekordu. Choć Podbeskidzie miało swoje szanse, brakowało im skuteczności, a świetnie dysponowany Wiktor Kaczorowski nie pozwalał na utratę kolejnych bramek. Decydujący moment nadszedł w 85. minucie, gdy Jakub Kempny wykorzystał zamieszanie w polu karnym i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. Dzięki temu Rekord sięgnął po niezwykle cenny triumf w derbowym starciu, potwierdzając, że lokalne pojedynki rządzą się własnymi prawami.

Aplikacja na Androida

Źródło: sportowebeskidy.pl Aktualizacja: 13/04/2026 08:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości