Ksiądz Jan Maria Wodniak został oficjalnie wpisany do publicznego rejestru osób skazanych za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Decyzja państwowej komisji zapadła mimo przedawnienia karalności czynów sprzed lat. Sprawa ma także wymiar cywilny, a ofiara otrzymała zadośćuczynienie. Rejestr ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa społecznego i udostępnienie informacji każdemu obywatelowi.
Rejestr sprawców przestępstw seksualnych – były proboszcz Międzybrodzia Bialskiego, decyzja komisji, głos ofiary
Były proboszcz parafii w Międzybrodziu Bialskim, ksiądz Jan Maria Wodniak, został wpisany do publicznego rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym. Decyzję podjęła Państwowa Komisja ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 po analizie zgromadzonych materiałów dowodowych.
Sprawa dotyczy czynów wobec osoby nieletniej sprzed wielu lat, które nie mogły być już ścigane karnie z powodu przedawnienia, czyli upływu czasu, po którym nie można wszcząć postępowania karnego. Ten element miał znaczenie dla toku śledztwa i decyzji prokuratury, nie zablokował natomiast rozstrzygnięcia w sprawie wpisu do rejestru.
Wpis do rejestru ma charakter publiczny, co oznacza, że każdy może sprawdzić dane osoby uznanej za sprawcę. Informacja o sprawcy jest dostępna dla wszystkich zainteresowanych, bez konieczności wykazywania szczególnego interesu prawnego czy dodatkowych uprawnień.
Dla pokrzywdzonego, Janusza Szymika, to ważny moment i – jak podkreśla – forma symbolicznej sprawiedliwości. Decyzja komisji jest prawomocna, ponieważ duchowny nie odwołał się do sądu, co ostatecznie zakończyło ten etap sprawy. Dla samej ofiary ma to wymiar nie tylko prawny, ale też osobisty.
Z ustaleń wynika, że do przestępstw dochodziło w latach 80. XX wieku, gdy ofiara była poniżej 15. roku życia. Postępowanie karne zostało wcześniej umorzone przez Prokuraturę Rejonową w Żywcu z powodu przedawnienia. Mimo tego zgromadzone dowody pozwoliły na dokonanie wpisu do rejestru sprawców i potwierdzenie ustaleń w trybie przewidzianym dla komisji.
Sprawa ma także wymiar cywilny. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej przyznał ofierze zadośćuczynienie w wysokości 400 tys. zł, choć pierwotne roszczenia były wyższe. Postępowania sądowe w tej sprawie nadal trwają i obejmują dalsze kwestie związane z odpowiedzialnością i odszkodowaniem, w tym spór o wysokość należnych świadczeń.
Dla czytelników najważniejsze jest to, że wpis do rejestru oznacza oficjalne potwierdzenie ustaleń dotyczących przestępstwa, nawet jeśli nie zapadł wyrok karny. Rejestr pełni funkcję informacyjną i ostrzegawczą, zwiększając bezpieczeństwo społeczne oraz dostęp do wiedzy o osobach uznanych za sprawców tego typu czynów, także w sytuacjach, gdy sprawy karne zakończyły się umorzeniem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze