Reklama

Bory Pietrzykowice ponownie przegrywa wysoko w zimowym sparingu

Bor Pietrzykowice przegrywa 1:5 z Beskidem Gilowice w zimowym meczu kontrolnym. Choć drużyna otworzyła wynik spotkania, to późniejsza słaba forma i problemy defensywne pozwoliły rywalom zdobyć aż pięć bramek. To kolejny sygnał, że Bor nadal szuka formy przed sezonem.

Wysoka porażka Borów Pietrzykowice

Wysoka porażka Borów Pietrzykowice w zimowym sparingu

Duża liczba traconych bramek wciąż pozostaje poważnym problemem Borów Pietrzykowice. Zespół nadal jest daleki od optymalnej dyspozycji, co po raz kolejny pokazał jeden z zimowych meczów kontrolnych.

Początek sparingu z Beskidem Gilowice

Kolejny sparing w okresie przygotowawczym zaczął się dla drużyny z Pietrzykowic całkiem obiecująco, a skończył w zdecydowanie gorszych nastrojach. W starciu z a-klasowym Beskidem Gilowice podopieczni trenera Marka Makarewicza już w pierwszej części spotkania przeprowadzili skuteczną akcję, która dała im prowadzenie.

Reklama

Akcja bramkowa Borów

Dawid Zoń przytomnie przeniósł ciężar gry na skrzydło, po chwili Adrian Dobija zagrał piłkę w kierunku Kacpra Barona. Ten wygrał pojedynek biegowy z obrońcą i mocnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Jak się później okazało, była to jedyna bramka zdobyta przez Bory w całym meczu kontrolnym. W drugiej połowie spotkania – co dla wielu obserwatorów mogło być zaskoczeniem – drużyna z Pietrzykowic wyraźnie ustępowała rywalom.

Przejęcie inicjatywy przez Beskid

Zespół z Gilowic wyrównał po rzucie wolnym wykonywanym przez Bartosza Salę, przy którym lepiej mógł zachować się między słupkami Sławomir Raczek. Od tego momentu inicjatywa należała już do przedstawiciela żywieckiej A-klasy. Szczególnie skuteczny okazał się doświadczony napastnik Beskidu, który zakończył spotkanie z hat-trickiem na koncie.

Reklama

Końcówka meczu i problemy Borów

To nie był koniec problemów defensywy Borów. Dwie kolejne bramki dołożył pozyskany zimą przez Beskid Marcin Osmałek. Ostatecznie drużyna z Gilowic odniosła wysokie, chwilami wręcz sensacyjne zwycięstwo 5:1, nie napotykając większego oporu wyżej notowanego rywala. Bory miały wprawdzie swoje okazje, w tym sytuacje Rafała Duraja, ale piłka nie chciała znaleźć drogi do siatki. W końcówce spotkania, gdy po zmianach na boisku zabrakło Zonia oraz Barona, zespół z Pietrzykowic wyraźnie stracił swoją strukturę gry i momentami nie przypominał drużyny mającej aspiracje do walki w lidze okręgowej.

 

Aplikacja na Androida

Źródło: sportowebeskidy.pl Aktualizacja: 15/03/2026 14:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości