Reklama

Bobry pod lupą samorządowców – ochrona czy zagrożenie dla Żywiecczyzny?

11/10/2025 12:00

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Żywieckiego rozgorzała gorąca dyskusja wokół... bobrów. Zwierzęta, które dla jednych są symbolem natury i ekologicznej równowagi, dla innych stają się poważnym problemem gospodarczym.

Bobry to plaga – stwierdził stanowczo Mieczysław Krzyżanowski, dyrektor Zarządu Zlewni w Żywcu Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Jak tłumaczył, działalność tych chronionych zwierząt coraz częściej powoduje szkody w infrastrukturze oraz na terenach rolniczych.

Od kilku lat na Żywiecczyźnie problem ten powraca jak bumerang. W wielu miejscowościach, m.in. w Pietrzykowicach, bobry podgryzają drzewa, które przewracają się na drogi i chodniki. Wójt gminy Łodygowice Tadeusz Karolini ostrzegał, że w skrajnych przypadkach zwierzęta mogą nawet podkopać jezdnię. W niektórych rejonach władze próbują reagować – rozbierając tamy i montując siatki ochronne.

Reklama

Podczas sesji radny Tadeusz Pytel zapytał wprost, czy bobry mogą stanowić zagrożenie dla rolników. Krzyżanowski nie miał wątpliwości:
Bobry są pod ochroną, ale określam je jako plagę. Są wszędzie. W sytuacjach krytycznych wnioskujemy o zgodę na rozbiórkę tam, lecz po kilku dniach zwierzęta budują je od nowa. Samych bobrów nie wolno ruszać – takie są przepisy.

Wypowiedź dyrektora wywołała dalszą debatę. Jacek Jarco, przewodniczący Sejmiku Województwa Śląskiego, zaapelował o rozsądek:
Z jednej strony mamy ekologię, z drugiej – bezpieczeństwo ludzi. Może warto rozpocząć rozmowy z ekologami i specjalistami, by czasowo ograniczyć ochronę bobra na terenach szczególnie zagrożonych. To kwestia zdrowego rozsądku, a nie braku sympatii do zwierząt.

Reklama

Słowa te spotkały się z ostrą reakcją radnej Aleksandry Legierskiej, która skomentowała, że przewodniczący „bardziej martwi się o bobry niż o inwestycje w powiecie”. W odpowiedzi Jarco ripostował:
Nie rozumiem, dlaczego radna twierdzi, że jestem przeciwny działaniom powiatu. Dążę jedynie do tego, by rozwiązać jeden z realnych problemów – nie ideologicznych, lecz praktycznych.

Na tym emocjonalna wymiana zdań zakończyła się, lecz problem – jak zgodzili się radni – pozostaje aktualny. Czy Żywiecczyzna znajdzie złoty środek między ochroną przyrody a bezpieczeństwem mieszkańców? Czas pokaże.

Reklama

Źródło: Żywiecka Kronika Beskidzka

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości