Prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski skierował do radnych projekt uchwały, który może wprowadzić zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w całym mieście. Propozycja zakłada ograniczenia między 22 a 6 rano, ale nie obejmuje lokali gastronomicznych. Inicjatywa opiera się m.in. na konsultacjach, w których wzięło udział ponad 1300 mieszkańców, a większość z nich popiera zmiany.
Po nieudanej obywatelskiej próbie wprowadzenia nocnych ograniczeń w sprzedaży alkoholu temat wraca na forum samorządu. Tym razem inicjatywę przejął prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski, który skierował do radnych projekt uchwały rozpoczynający procedurę legislacyjną w sprawie zakazu nocnej sprzedaży napojów alkoholowych.
Zgodnie z projektem ograniczenia miałyby obowiązywać na terenie całego miasta. Zakup alkoholu w sklepach oraz na stacjach paliw nie byłby możliwy między godziną 22.00 a 6.00 rano. Planowane regulacje nie obejmowałyby restauracji, pubów i innych lokali gastronomicznych posiadających odpowiednie zezwolenia.
Temat nocnej prohibicji pojawił się w Bielsku-Białej już kilka miesięcy temu za sprawą projektu przygotowanego przez działaczy Partii Razem. Pod inicjatywą zebrano ponad 360 podpisów mieszkańców, a dokument trafił do Rady Miejskiej. Ostatecznie projekt nie przeszedł dalszej procedury ze względu na niespełnienie wymogów formalnych. W trakcie weryfikacji okazało się, że liczba prawidłowo złożonych podpisów była niższa od wymaganej przepisami, w konsekwencji inicjatywa została wycofana z dalszych konsultacji.
Równolegle władze miasta przeprowadziły ankietę dotyczącą sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych, w której udział wzięło ponad 1300 mieszkańców. Wyniki pokazały wyraźne poparcie dla proponowanych zmian – ponad 70 procent uczestników opowiedziało się za wprowadzeniem ograniczeń. Przeciwników było niespełna 29 procent, a niewielka grupa respondentów nie miała zdania. Rezultaty konsultacji społecznych stały się jednym z argumentów przemawiających za kontynuowaniem prac nad projektem uchwały.
Przekazany radnym dokument rozpoczyna formalną procedurę, która obejmuje między innymi obowiązkowe konsultacje z radami osiedli oraz uzyskanie wymaganych opinii. Dopiero po zakończeniu tego etapu projekt właściwej uchwały ma zostać skierowany pod obrady Rady Miejskiej. Jeżeli samorządowcy poprą propozycję prezydenta, nowe przepisy mogłyby wejść w życie od 1 grudnia bieżącego roku.
Bielsko-Biała nie byłaby pierwszym samorządem, który zdecydował się na ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu, bo podobne regulacje funkcjonują już między innymi w Krakowie, Warszawie oraz Lublinie. W samym Bielsku-Białej częściowe ograniczenia obowiązują od kilku lat na wybranych osiedlach, w tym na Górnym Przedmieściu, Mieszka I oraz w rejonie Białej Wschód. Ostateczna decyzja będzie należała do radnych miejskich, którzy po analizie opinii mieszkańców, wyników konsultacji oraz potencjalnych skutków społecznych i gospodarczych zdecydują, czy nocna sprzedaż alkoholu zostanie ograniczona na obszarze całego miastaa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze