Podhalanka Milówka zakończyła sezon z imponującym wynikiem, zdobywając wicemistrzostwo Ligi Okręgowej po zdecydowanym zwycięstwie nad Borami Pietrzykowice. Po trudnym początku rozgrywek drużyna pokazała determinację i klasę, potwierdzając znakomitą formę w rundzie wiosennej.
Podhalanka Milówka w wielkim stylu sięga po wicemistrzostwo. Pięć bramek na zakończenie sezonu
Piłkarze Podhalanki Milówka efektownym zwycięstwem przypieczętowali zdobycie tytułu wicemistrza Ligi Okręgowej Skoczowsko-Żywieckiej. W bezpośrednim pojedynku o drugie miejsce zespół z Milówki pokonał Bory Pietrzykowice aż 5:0 i potwierdził formę prezentowaną w rundzie wiosennej. To zwieńczenie sezonu dla drużyny, która jeszcze po sześciu kolejkach znajdowała się w strefie spadkowej.
Przed meczem sporo emocji towarzyszyło trenerowi Podhalanki Sebastianowi Gieratowi, przez wiele lat związanemu z klubem z Pietrzykowic. Szkoleniowiec mówił, że niezależnie od wyniku czuje dumę z faktu, iż po drugiej stronie boiska występują jego byli podopieczni. Na murawie sentymenty zeszły na dalszy plan. Gospodarze od początku pokazali, że zamierzają zakończyć sezon mocnym akcentem.
Wynik spotkania w 25. minucie otworzył Dominik Słowik, wykorzystując błąd defensywy Borów. Kluczowym momentem pierwszej połowy okazała się czerwona kartka dla Michała Tomaszka, która mocno utrudniła gościom walkę o korzystny rezultat. Tuż przed przerwą prowadzenie Podhalanki podwyższył Mikołaj Stasica, finalizując akcję po długim podaniu. Do szatni gospodarze schodzili z dwubramkową zaliczką i z pełną kontrolą nad przebiegiem meczu.
Po zmianie stron Podhalanka przejęła wydarzenia na boisku już do końca. Wykorzystując przewagę liczebną, gospodarze cierpliwie budowali kolejne akcje ofensywne, a Dominik Słowik do bramki zdobytej przed przerwą dołożył jeszcze trzy trafienia, kompletując dorobek czterech goli. Ostatecznie Podhalanka zwyciężyła 5:0, pieczętując drugie miejsce w tabeli i kończąc sezon w wyrazistym stylu. Dla Borów Pietrzykowice był to ostatni mecz pod wodzą trenera Marka Makarewicza, który po spotkaniu nie ukrywał rozczarowania przebiegiem rywalzacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze