Spotkanie rozpoczęło się w szybkim tempie, a gospodarze od pierwszych minut narzucili swój rytm gry. W 35. minucie Socha pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu bramkarza Stali, otwierając wynik meczu. Zaledwie trzy minuty później Sala podwyższył prowadzenie na 2:0, co ustawiło mecz po myśli Beskidu.
W drugiej połowie gospodarze nie zwalniali tempa. W 63. minucie kuriozalny błąd bramkarza gości zakończył się samobójczym trafieniem, które dało wynik 3:0. Na 4:0 podwyższył Ormaniec w 75. minucie po pięknej akcji zespołu z Gilowic. Chwilę później Stal odpowiedziała honorowym golem – Stokłosa popisał się fenomenalnym uderzeniem z połowy boiska, lobując bramkarza Beskidu.
Zwycięstwo pozwoliło Beskidowi umocnić się na drugim miejscu w tabeli z dorobkiem 24 punktów (7 zwycięstw, 3 remisy, 2 porażki). Stal-Śrubiarnia II Żywiec, mimo porażki, pozostaje w górnej części klasyfikacji z 22 punktami i bilansem 7–1–3.
Beskid potwierdza, że jest jednym z kandydatów do awansu – drużyna gra dojrzale, skutecznie i potrafi kontrolować tempo meczu. Jeśli utrzyma formę, końcówka sezonu zapowiada się niezwykle interesująco.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze