W Żywcu dotarły dziś dramatyczne wiadomości. 30-letni kierowca Audi, który w niedzielę uczestniczył w poważnym wypadku w rejonie Wilczego Jaru, zmarł w szpitalu mimo intensywnej walki lekarzy o jego życie.
Do wypadku doszło 12 października, w godzinach popołudniowych. Jak ustalili policjanci, kierujący Audi z nieznanych dotąd przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. Auto uderzyło w bariery mostu, a następnie – z ogromną siłą – w samochód marki Fiat nadjeżdżający z naprzeciwka. Siła zderzenia była na tyle duża, że oba pojazdy zostały poważnie zniszczone.
Na miejscu interweniowały wszystkie służby ratunkowe, w tym załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kierowca Audi był reanimowany jeszcze przed przybyciem śmigłowca, a następnie przetransportowany do szpitala. Pomocy medycznej wymagali również kierowca Fiata oraz dziecko, które z nim podróżowało.
Pomimo wysiłków personelu medycznego, młody mężczyzna z Audi zmarł dziś rano. To kolejna ofiara tragicznej serii wypadków, które tej jesieni nawiedzają drogi województwa śląskiego,jak niebezpieczne potrafią być jesienne warunki na drogach – mokra nawierzchnia, zapadający zmrok i nieuwaga kierowców to często śmiertelna mieszanka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze