Reklama

Samochód na lodzie. Nocny incydent na Jeziorze Żywieckim stawia pytania o rozsądek i odpowiedzialność

11/01/2026 09:15

W nocy z soboty na niedzielę Jezioro Żywieckie stało się scenerią zdarzenia, które mogło zakończyć się tragicznie. Kierowca samochodu osobowego, lekceważąc zimowe zagrożenia, wjechał na zamarzniętą taflę zbiornika. Lód nie wytrzymał ciężaru pojazdu i załamał się, unieruchamiając auto w wodzie na głębokości około jednego metra.

Na miejsce skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Żywca. Po przybyciu służb nie stwierdzono obecności osób poszkodowanych ani kierowcy. Działania ratownicze skoncentrowały się na bezpiecznym wydobyciu pojazdu z wody oraz zabezpieczeniu terenu. Po ponad godzinnej akcji samochód został wyciągnięty na brzeg i przekazany policji do dalszych czynności.

Reklama

Strażacy po raz kolejny wykorzystali to zdarzenie jako pretekst do stanowczego apelu. Zamarznięte zbiorniki wodne, choć mogą sprawiać wrażenie stabilnych, w rzeczywistości stanowią poważne zagrożenie. W przypadku Jeziora Żywieckiego grubość lodu jest skrajnie nierówna i w wielu miejscach wynosi zaledwie kilka centymetrów.

Specjaliści przypominają, że minimalna bezpieczna grubość lodu dla pieszego ruchu to około 10–15 centymetrów, natomiast dla pojazdów nawet 30–40 centymetrów. Jednocześnie podkreślają, że żadne wartości orientacyjne nie eliminują ryzyka, szczególnie na dużych akwenach.

Reklama

Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające, które może zakończyć się zarzutami narażenia na niebezpieczeństwo. Sprawa ta ponownie unaocznia, jak cienka bywa granica między brawurą a tragedią w zimowych warunkach.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DzikieRadio.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości