Jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc kąpielowych w Żywcu, położone na rzece Koszarawa przy kładce nieopodal amfiteatru, przeszło radykalną przemianę. Niegdyś pełna życia, kamienista plaża latem przyciągała zarówno mieszkańców, jak i turystów, którzy chętnie korzystali z naturalnego zejścia do wody. Teraz teren ten został przekształcony – miejsce piasku i kamieni zajęły betonowe płyty.
Dla wielu rodzin z dziećmi była to lokalna oaza – płytka, szybko nagrzewająca się woda stwarzała bezpieczne warunki do zabawy. Dorośli i młodzież korzystali z nieco głębszych miejsc położonych nieco dalej od brzegu. To kąpielisko było od lat jednym z ulubionych punktów letniego wypoczynku w regionie.
Jednak w wyniku prac modernizacyjnych związanych z regulacją koryta rzeki, plaża – jaką znali ją mieszkańcy – przestała istnieć. W miejscu dawnego zejścia do wody ułożono masywne betonowe elementy zabezpieczające. Fragmenty brzegu w dalszych miejscach wciąż pozostają zasypane ziemią i drobnymi kamieniami, choć nie jest jasne, czy również tam powstaną betonowe umocnienia.
Zmiany te wzbudziły sprzeciw lokalnych organizacji społecznych i mieszkańców, którzy wielokrotnie pytali, czy tak głęboka ingerencja w krajobraz rzeki była konieczna. Obawy dotyczą nie tylko ograniczenia rekreacyjnych funkcji rzeki, ale także wpływu na lokalne środowisko naturalne.
Pojawiają się pytania, czy w ramach zakończonych prac lub kolejnych etapów rewitalizacji, mieszkańcy i turyści mogą liczyć na nowe miejsca do wypoczynku nad rzeką.
Czy Koszarawa zostanie ponownie otwarta dla rekreacji? Czy miasto zaproponuje rozwiązania alternatywne? Mieszkańcy Żywca czekają na odpowiedzi – z nadzieją, ale i obawą o przyszłość swojego letniego zakątka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze