Mieszkaniec posesji przy DW 946 zgłasza, że inwestycja budowy chodnika zakończyła się brakiem odtworzenia zjazdu do jego działki, który funkcjonował tu od dziesięcioleci. Problemy z dojazdem stawiają pod znakiem zapytania dotychczasowe ustalenia z Zarządem Dróg Wojewódzkich. Sprawa wymaga pilnego wyjaśnienia ze strony odpowiedzialnych instytucji.
Mieszkaniec zgłosił problem, który pojawił się po zakończeniu budowy chodnika przy drodze wojewódzkiej nr 946 (ul. Suska). Twierdzi, że w trakcie tej inwestycji nie wykonano zjazdu prowadzącego do jego posesji o numerze 1155, choć miał on być uwzględniony w pracach. W jego ocenie oznacza to pozbawienie działki jedynej drogi dojazdowej.
Według mieszkańca zjazd istniał w tym miejscu od wielu lat i był jedynym dojazdem do działki. Zaznacza, że przejazd funkcjonował tam od dziesiątek lat i służył kolejnym pokoleniom jego rodziny.
— Zjazd z głównej drogi był tam od dziesiątek lat. Może to potwierdzić nawet mój 93-letni dziadek, który do dziś żyje i przez lata uprawiał tę ziemię — opisuje właściciel nieruchomości. W ten sposób wskazuje na ciągłość korzystania z tego przejazdu i jego znaczenie dla codziennego użytkowania gruntu.
Jak przekazuje mieszkaniec, przed rozpoczęciem inwestycji otrzymał informację, że zjazd zostanie wykonany. Powołuje się przy tym na korespondencję prowadzoną z Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach z 2024 roku, z której – według jego relacji – też to wynika. Po zakończeniu prac przy budowie chodnika przejazd nie został jednak odtworzony, co stało się głównym powodem zgłoszonych zastrzeżeń.
Właściciel działki zwraca uwagę, że w trakcie robót wykonawcy korzystali z jego terenu. — Firmy wykonujące prace korzystały z mojej działki bez pozwolenia, pozostawiając tam między innymi maszyny budowlane. Nie zgłaszałem sprzeciwu, ponieważ byłem przekonany, że zjazd zostanie wykonany zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami — dodaje. Podnosi w ten sposób kwestię sposobu prowadzenia prac i swoich oczekiwań dotyczących dostępu do posesji.
Zdaniem mieszkańca budowa chodnika doprowadziła do zniszczenia dotychczasowego przejazdu, przez co obecnie został pozbaiwony możliwości swobodnego dojazdu do swojej nieruchomości. Właściciel działki zwrócił się o pomoc w rozwiązaniu sprawy i przekazał dokumentację: zdjęcia wcześniejszego stanu przejazdu oraz kopie korespondencji z Zarządem Dróg Wojewódzkich. Redakcja zapowiada powrót do tematu po uzyskaniu stanowiska instytucji odpowiedzialnych za inwestycję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze